17 sie 2020

"Mój ojciec malował obrazy" /2/

 

"Pasją ojca była fotografia, robił zdjęcia głównie rodzinie, znajomym, otaczającej przyrodzie. 
Odkąd pamiętam zawsze towarzyszył mu aparat, zaszywał się w prowizorycznej ciemni w łazience, nie dopuszczając rodziny i wywoływał zdjęcia. Zapach chemii, zaciemnione miejsce, gdzie okienko było przykryte ręcznikiem, wychodzenie z mokrym jeszcze zdjęciem, przede wszystkim ciekawość dziecka spowodowała, że ojciec zabierał mnie do tego dziwnego miejsca i wprowadzał w świat magii.  Myślę,  ze już wtedy zakiełkowało we mnie przyszłe obcowanie z fotografią. Wielką pasję i miłość do uwieczniania, utrwalania i zatrzymywania czasu."

Ja z siostrą Ewą w rodzinnym domu taty, mieszkała w nim babcia Franciszka. 


Z koleżankami na placu zabaw. Większość rozjechała się po świecie, jedna już odeszła do innego świata. 

Fotografie z cyklu Fragmentaryczność wspomnień- " Mój ojciec malował obrazy". Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego- Kultura w sieci.

3 sie 2020

"Fragmentaryczność wspomnień"- projekt realizowany w ramach Stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego/1/

"Zbieram, przechowuję, kolekcjonuję, otaczam opieką zdjęcia zakurzone, porzucone, zapomniane. Albumy rodzinne, które przechowują starsze i nowsze zdjęcia, fotografie przodków jak i te ze swojego dzieciństwa. Część z nich to czarno-białe zdjęcia wykonane przez mojego ojca, nie był profesjonalnym fotografem, ale miał wrażliwość artysty. Zdjęcia, przedmioty osobiste, notatki, listy, albumy ofiarowane przez rodziny, znajomych i nieznajomych, kupione, znalezione. Jakie skrywają historie?, Kim byli Ci ludzie?, Co myśleli ?. Pośród tych cichych wspomnień odkryłam, że pociągają mnie fragmenty każdej fotografii: przedmioty, gesty, sylwetki. Tak zaczęło się moje zainteresowanie wybieraniem zdjęć z archiwum i nadawania im drugiego życia. Uobecnianie nieobecnego. Przywołanie obecności, w zdjęciach i poprzez zdjęcia - nieżyjący jak gdyby ożywiają, nieobecni stają się obecni, niepoznani zyskują swój wizerunek. Prace te prowadzą mnie do rozmowy z przeszłością, która odbywa się w teraźniejszości.

Projekt umożliwia spotkania niemożliwe: z nieżyjącymi przodkami, z nigdy nie poznanymi krewnymi. Przeszłość i teraźniejszość łączą się w kumulatywne doświadczenie fragmentarycznych wspomnień, które, jeśli zostaną udostępnione w internecie. Czy to poprzez historię, słowo czy obraz, w jakiś sposób rzucą nowe światło. Sama idea "'ocalenia od zapomnienia" ma w sobie coś z marzenia o wieczności. Fotografia miewa władze nad czasem, np. młoda mama pozwala się nie starzeć. Odsłania przeszłość i zapowiada przyszłość, opowiada i przybliża, spotykając ze sobą , tych którym nie dało się poznać." Joanna Borowiec

 















Fotografie z cyklu Fragmentaryczność wspomnień- " Mój ojciec malował obrazy". Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego- Kultura w sieci. #kulturawsieci