17 sty 2011

Wystawa

...
Moje sny bywają niczym motyle, wirujące, delikatne,
nadlatują niespodziewanie chmarą i zanim się im dokładniej przyjrzę,
już gdzieś znikają.
Czasami jednak zdarza się, że sny przypominają ćmy krążące w mojej głowie
jak wokół żarówki.
Mnożą się z nadejściem nocy i nie dają się odpędzić.
Nie są piękne i porywające jak kolorowe motyle, lecz nachalne i nie dające spokoju,jak zbłąkane dusze.
Wywołują niepokój.
To łącznicy między światem żywych i zmarłych.
Pojawiają się i niespodziewanie znikają.
Mimo że nie zawsze je rozumiem i się ich obawiam,
czuję, że są dla mnie ważne.


..serdecznie zapraszam..